Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majowy dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majowy dzień. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 maja 2019

fioletowa kartka na 60 urodziny

hm zdjęcia to jednak nadal moja pięta achillesowa, szczególnie kiedy mam mało czasu i wieczór mnie zastał... Kartka znów kwiatowa, nieco radosna ale bez przesady. Kwiaty WOC o cudownej jakości, świetnie sprawdzają się kiedy wena szwankuje...takie gwiazdeczki w kartkowaniu :)



czwartek, 20 maja 2010

niebiesko mi

Ech jakoś niedobrze się dzieje... mam wielka nadzieję że to nie powtórka z 97 roku... dlatego tylko nie umieszczam zdjęć dzisiejszej odry... dzisiaj na niebiesko... w końcu można było wyjść i obejrzeć świat i kilka razy pojawiło się słońce... oby tak dalej bo w sercu nadal maj ;)

A na polu,gdzie mam doświadczenia  znalazłam pamiątkę po dawnych mieszkańcach... czyżby dla ochłody :)


środa, 19 maja 2010

szczawiki na szczęście

Bardzo je lubię, być może dlatego że kojarzą mi się z lasem... a może dlatego że przypominają czterolistną koniczynę...

Zdjęcie na dzisiaj :)



a 17 maja nie ma, i nie będzie... choć właściwie nic do tej daty nie mam :)

Ciagle pada

Może by już przestało? krótkie przerwy raczej nie napawają optymizmem...

niedziela, 16 maja 2010

wiosny troche w słoikach mieć

No to tak warstwa kurzu w domu rośnie a ja nic w związku z tym... znudziło mi się wycieranie i wycieranie i wycieranie... jutro będzie tak samo bo zaczynamy robić rury co wiąże się także z kuciem... niech się już to wszystko skończy bo od craftowych pomysłów zaczyna mi głowę rozsadzać...


 Ula na swoim blogu pokazała przepiękny wzór fuksji który będzie pasował do moich ścian w craftowni... już go znalazłam i chyba wrócę do krzyżykowania... tylko żeby mi zapału starczyło, bo z tym gorzej...a ściany już są wiadome, jedna ściana to śliwka węgierka (może w jakieś pasy) a reszta to mglisty poranek... hm prawie jak w tamtej reklamie ;) 
Jak na razie oddaje się sadzeniu i robieniu małych przetworów kwiatowych. Szarlotek pokazała na swoim blogu świetny przepis syropu ze stokrotek, moje już moczą się z cytryną we wrzątku :) No i kolaże w końcu nauczyłam się robić... więc dzisiaj pierwszy stokrotkowo-pelargoniowy... a kwiaty na balkon oczywiście białe :)


sobota, 15 maja 2010

sobotnie niezapominajki

Nie zapomniałam, choć raz... zawsze jakoś to po fakcie wychodziło, że 15 maja mamy niezapominajkowy dzień :) ... dlatego dzisiejsze zdjęcie dotyczy właśnie ich... a poza tym kocham niebieskie i białe kwiaty... najbardziej na świecie :) dzisiaj ogłosiłam w domu wielkie sadzenie, choć donice nie staną jeszcze w miejsce ostateczne... za dużo rzeczy na balkonie i brak wiklinowych osłon, które właśnie wypatrzyłam na giełdzie kwiatowej ;) ale już niedługo :)

 miłej majowej soboty :)

spóźnione 14/5

Zasnęłam wczoraj i tyle, zapomniałam o wpisie ale robię to teraz z małą obsuwą... Mam trochę ziół na kuchennym oknie, mam nadzieję że nie padną mi przez ten remont, który jednak trochę się przedłuży... w każdym razie mam takie wrażenie...

A oto szałwia

a ja szukam kolorów do mojej pracowni... jakieś propozycje?

czwartek, 13 maja 2010

pada deszcz

No to tak, leje i leje, a berberys jak frezja pachnie... dziwne uczucie i piękne połączenie zapachu frezji i deszczu :)
Remont ma się dobrze, końca nie widać, choć podobno jakieś mgliste kontury jawią się na horyzoncie...
Ale jak na razie berberys który jest na dzisiejszym majowym zdjęciu :)


No i sobie zrobiłam kolejny taki zwisający na szyję, moje ulubione połączenie kolorów, a przy okazji materiałów i faktur... miała być jeszcze tutaj czarna lawa, ale miała za małe otwory i sznurek nie przeszedł ;)


Wrocawska Świdnicka

wtorek, 11 maja 2010

To już półmetek!!!!!!

poniedziałek, 10 maja 2010

mój jest ten kawałek podłogi

Chyba już chcemy normalności... a kto najbardziej? Kota siedzi już tak od 3 godzin, kiedy to wyszedł pan kafelkarz :)a że przyzwyczajona do luksusów ciepłego parkietu, znalazła sobie zamiennik...


niedziela, 9 maja 2010

9/5 torebka

Chociaż nałożyłam sobie szlaban zakupowy, bo w trakcie remontu okazało się że mam nadmiar wszystkiego i można to nazwać zakupoholizmem to tej zdobyczy się nie oparłam, jest taka jaką sobie wymarzyłam i cóż postanowienia zostały zamrożone na chwilkę wzrokiem połówka  który stwierdził że i tak po nią wrócę... myślicie że to dlatego że ma dosyć latania po sklepach ostatnio? hm...


No i trochę zmieniło się na blogu... nareszcie zdjęcia mogą być większe, i nic ich nie obcina :)

sobota, 8 maja 2010

8/5

odpoczywam...

piątek, 7 maja 2010

7/5

czwartek, 6 maja 2010

cośtam

niefajny dzisiaj dzień...

środa, 5 maja 2010

5/5 czyli kwitnące jabłonie

W naszym  sadzie znajduje się miejsce szczególne, kwatera z jabłoniami ozdobnymi która właśnie teraz kwitnie... szkoda że trwa to krótka chwilę... dzisiaj spędziłam tam większość mojego pracowego dnia... układałam, porównywałam, zaglądałam, natychałam się kolorami i zapachami... na tym polega mniej więcej to, co robię w pracy... kurcze to brzmi prawie jak skrapowanie  ...

wtorek, 4 maja 2010

4/5 czyli to, czym zajmuję się na codzień

To tylko kawałek prawdy, ta druga jest o wiele piękniejsza i ciekawsza... na pewno kiedyś o niej opowiem ... a na razie to zdjęcie nr 4 :)

poniedziałek, 3 maja 2010

salatka grilowa

pobudka o 5, a poranna kawa pita do teraz, nie mogę się jakoś wygrzebać dzisiaj... czeka na nas niepocięty jeszcze młody sad który pewnie teraz kwitnie, sporo pracy w pracy, a ja mam kłopot z wyniesieniem szklanki do kuchni... nie cierpię tego stanu zawieszenia... mam tez wielka ochotę na skrapowanie, i to pewnie dlatego że to niemożliwe jak na razie... wiec przeglądam wasze blogi i nasycam się barwami, fakturami...

W planach na dzisiaj był sad a potem girl, jedno i drugie nie wyszło bo za oknem 15 stopni i deszcz... wiec zrobiłam sałatkę taka jaka zawsze pojawia się na "wyjściowym", grilowym stole

składniki proste: sałata, grilowany kurczak, ogórek, kukurydza z puszki, szczypiorek, kilka rzodkiewek i feta. Zamiast fety można użyć sosu z greckiego jogurtu, keczupu, majonezu i musztardy wymieszanych w jednakowych proporcjach i lekko przyprawionych solą i pieprzem.


 pozdrowienia :)

niedziela, 2 maja 2010

codziennik

podobnie jak kilka blogowych koleżanek postanowiłam umieszczać tu zdjęcie z każdego majowego dnia :) Pewnie będzie trochę monotematycznie i remontowo, ale może to obudzi mnie z tego letargu w jakim się ostatnio znalazłam... Dzisiaj zaczynam od zdjęcia porankowego... oto co widzę teraz kiedy otwieram oczy... i bardzo chcę zmian!


 Miłej niedzieli dla wszystkich :)