Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje miasto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lipca 2018

kolorowo mi, czyli kwiatowa kartka a właściwie to nie na temat

Dawno mnie tu nie było, czerwiec mignął niepostrzeżenie... choć tak naprawdę w tym czasie nie powstało zbyt wiele prac skrapowych... Była wyprawa do Gdańska i w okolice Kielc, spokojnie letnie wieczory na balkonie i dni upływające na słuchaniu książek...  a także praca, praca, praca.














 A wieczorne, balkonowe widoki nadal zapierają dech w piersiach... szkoda że w czasie wieczornego pośpiechu nie wszystko się dostrzega...




środa, 28 lutego 2018

15 DWC czyli w końcu się ogarnęłam

W sumie nie wiem od czego mam zacząć. Na DWC byłam po raz pierwszy. Jakoś tak mi się zawsze układało, że miałam inne sprawy w czasie kiedy te spotkania się odbywały w poprzednich latach. Tym razem się zawzięłam i trochę uparłam. Niestety na zapisanie się na jakiekolwiek warsztaty było już ciut za późno...
Skorzystałam za to z kilku pokazów które bardzo mnie zachwyciły. Niestety nie ze wszystkich mam zdjęcia. 
W piątek pierwszym pokazem, był ten z APS craft. Mogliśmy zobaczyć nowe produkty, czyli efekt rdzy i patyny. Przyznam że to nowa dla mnie forma, ale chętnie podpatrzyłam techniki. Zachwyciły mnie jednak inne produkty, sprzedawane przez ten sklep - woski,,, naprawdę genialne kolory i struktura...


Kolejny pokaz zrobiły Kasia Klehr i Roma Szweda z Essów-Floresów. Zaprezentowały dwie przepiękne kolekcje papierów. Jedną dziecięcą różowo-niebieską, a drugą ślubno-komunijną w tonacjach srebrno-złotych. Co ciekawe obie można ze sobą łączyć i pasują do siebie rewelacyjnie. Przykład można zobaczyć post wcześniej. 


W sobotę pierwszym pokaz był prowadzony przez Ayeedę i Piekielną Owcę. dziewczyny pokazały nam nową linię Glow, czyli cudowne pigmenty mieniące się niesamowicie. To nowość w 13 arts. 








W sobotę wraz z Karoliną Bukowską z Agaterii zrobiłyśmy tag ze zdjęciem. Oczywiście używałyśmy produktów tej firmy, masek, stempli i pasty strukturalnej... a także pudrów do embossingu.





Niedzielny poranek rozpoczął się od pokazu Craft Passion i wielowarstwowej kartki. Zawsze byłam ciekawa techniki Aleksandry Ziomek, jej kartki są dla mnie niedoścignionym wzorem. Oczywiście oprócz naprawdę rewelacyjnych wykrojników z Craft Passion zobaczyłam po raz pierwszy przepiękną kolekcje papierów Romantic Garden z CraftAndMe. No i sam proces tworzenia kartki... Aaa i jeszcze sposób przechowywania przez Ole wykrojników i wycinanek. Opowiem o tym więcej, kiedy zdecyduje się na zrobienie podobnego... 






Ostatnim pokazem był Pokaz wielkiej mocy wycinanek którą pokazała nam Ladybug. A to za sprawą wycinanki... taka technika pracy również jest mi bliska. 



To tyle pokazów. Powiem szczerze że to było naprawdę świetne, relaksujące i bardzo bardzo motywujące spotkanie. na pewno nie zrezygnuję z kolejnego, letniego. 

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

i nie wiem co dalej...

Hm właściwie to nie wiem o czym pisać, a o czym nie. Czas mija, a ja nadal nie wiem jaka będzie przyszłość. Nic nie wiem.
W każdym razie wracam do blogowania. 
Ostatnio dużo kartkuję. Zazwyczaj kartki na zamówienie, bo sezon ślubny trwa.  Szczerze mówiąc marze już o spokojnych, wczesnych, jesiennych wieczorach kiedy najlepiej jest mi się skupić na papierze. 
A dzisiaj pierwsza z kartek (nie licząc tych niesfotografowanych). Piękny różany motyw z papieru do decoupage, brokat w kleju i złoty proszek do embossingu. Nic więcej. A w tle mój balkonowy ogród.





A na balkonie szaleństwo. Jak zwykle przesadziłam z kwiatami i teraz znów litry wody leję codziennie. Miałam zamiar wybrać najlepsze rośliny, które poradzą sobie na moim balkonie, ale okazało się że świetnie wyglądają wszystkie... Zioła to przede wszystkim mięta, melisa, tymianek, oregano, szałwia i stewia. Świetnie nadają się do herbaty... Bazylia często ląduje na stole. Pelargonie kwitną jak szalone, begonie i petunie podobnie. Koleusy nie myślą nawet o gubieniu lisci. O reszcie nawet nie piszę, bo wszystko widać na zdjęciach.






Małe migawki z ostatniej wycieczki po Wrocławiu, Od trzech tygodni siedziałam w domu, muszę się trochę rozruszać...
 Muzeum narodowe cudownie wygląda w zachodzącym słońcu...

 A świat jest piękny...