niedziela, 24 marca 2019

Layout ślubny, czyli coś mi nie idzie

Dzisiaj w krótkich żołnierskich słowach. Lauout  z ślubnym zdjęciem moich rodziców... delikatny i prosty, tak jak sama fotografia.





niedziela, 10 marca 2019

babcine zdjęcie, czyli różane wspomnienia...

Hm layout to taka forma, którą bardzo ostatnio pokochałam... lubię mieszać style i formy. Mixmedia z papierem i formami scrapbookingu. Jest gdzieś granica? To pierwsza moja praca z ciemnym , a właściwie czarnym tłem i słodkimi różami które tak bardzo lubiła moja babcia. A na zdjęciu? Moja babcia Adela i jej ciotka Czesława. Prawie równolatki, tutaj w wieku 16-17 lat, Tak więc zdjęcie datuję na 1937-1938... stąd ciemny kolor zdjęcia...





piątek, 8 marca 2019

kartka z kwiatkami, czyli znów świętujemy urodziny

Kartka urodzinowa z mintajowych papierów. Na podstawie okrągłej ramki zrobiłam shaker box z delikatnie niebieskimi i różowymi cekinami. Jeszcze tylko kwiatki z własnej produkcji, i ulubiony wycinankowy napis...







środa, 6 marca 2019

Kolejne wspomnienia...

Zdjęcie czerwcowe. Skąd to wiem? Po stroju do sypania kwiatków... Znów lata sześćdziesiąte... i początek gorącego lata... Cieszę się że wakacje w Uboczu wiązały się nierozerwalnie z opowieściami. I nie szkodzi że czasami powtarzanymi wciąż i wciąż... Nie wiem jak moje rodzeństwo czy kuzynki ale na szczęście większość opowieści wryła mi się w pamięć na tyle że czasem mam wrażenie że byłam przy wydarzeniach które odbyły się wiele lat przed moim urodzeniem...

Kwiaty oczywiście samodzielnie zrobione, co zaczynam sobie bardzo cenić, mimo że zapasy papierowych kwiatówjakoś wciąż rosną... Papiery Vintage Summer 13@rts, a właściwie "Something Old" z tej serii oraz "Call Your Name" z Bananaramy UHK Gallery. A poza tym piękna maska z Agaterii, wykrojniki i stempel primy stary jak świat, ale na szczęście w końcu wykorzystany ;) No i zdjęcia. Powiem szczerze, nie wiem czy moje layouty tak by mnie cieszyły, gdybym musiała wykorzystywać cudze zdjęcia...






niedziela, 3 marca 2019

kartka urodzinowa i piękne papiery piątku trzynastego po raz pierwszy

Kartka urodzinowa która powstała z ogromną przyjemnością. Cudowna kolekcja love in Bloom powoduje że powstała prawie sama... Kwiaty robione przeze mnie kilka tygodni wcześniej... idealnie pasują kolorystycznie... czysta lekka i przyjemna praca, więc zapraszam do oglądania :)



czwartek, 28 lutego 2019

krótka chwila

Taka historia... początek lat 60, dolnośląska wieś... Cała rodzina pracuje w polu, kiedy mały Bolek przybiega z wiadomością że właśnie przyjechali do nich goście z dalekiej Francji... kiedy wszyscy zbiegają z "garbu" ktoś robi zdjęcie. Adela przysiada, bo zwyczajnie ma brudne nogi czego trochę się wstydzi... a cała reszta myśląc że to żart, robi to samo. Bardzo lubię to zdjęcie... jest w nim tyle radości... wtedy wszystko było  proste... Praca leciutka i cudownie ciepła właśnie przez to zdjęcie...





poniedziałek, 25 lutego 2019

mija czas, mijają dni

Mija czas... zapominamy powoli drobne chwile, małe znaczniki w czasie które już nie wrócą. Wielkie sprawy powoli maleją i maleją po to tylko żeby zniknąć... są jednak chwile, które nie wiadomo dlaczego zostają wryte w pamięć na zawsze. Tak jest z tą, śmieszną trochę, może ciut dziwną... a ja pamiętam wciąż jak mi było strasznie gorąco w tej sukience... pamiętam dokładnie to uczucie i moment zrobienia zdjęcia...choć samego fotografującego już nie... miłe, gorące, leniwe lato w Uboczu... jakich kiedyś wiele, dzisiaj w głowie są kotwicą tożsamości i równowagi psychicznej... 

A layout lekki jak piórko powstał szybko... kwiatki wycięte z gratisowych papierów piątku trzyastego rozdawanych w papierconcepcie, i jeszcze jakieś stare elementy do wycięcia itd... użyłam też tu crackle accent, który mam już od jakiś 8 lat. i rewelacyjnie wybija elementy które chciałam postarzyć... kilka muszelkowych guzików, które zawsze zachwycały na bluzkach babci... a papier to his&hers 13@rts. Cudownej kolekcji o której jeszcze u mnie usłyszycie...




piątek, 22 lutego 2019

kartka na 60 urodziny

Zawsze, kiedy nadchodziła zima miałam wrażenie, że moja doba się rozciąga. Miałam więcej zapału, czasu, możliwości itd... W tym roku się to zmieniło, na tyle, że mam wrażenie że wciąż biegnę w nieznane. I to nie znaczy, że nie tworzę.. owszem, niejedna niedziela przebiegła mi z papierami i klejem, al za grosz brak mi zapału do pisania... W sumie czasem zastanawiam się, czy nadal ma to sens... a potem przeglądam stare posty, widzę progres i już wiem że tak. 

dzisiaj kartka urodzinowa dla pewnego 60-latka. Typowo męska w kolorystyce a jednocześnie kwiatowa... zastanawiam się zawsze w takich momentach, czy to pasuje, czy tak można... dobrze że są to tylko krótkie zawahania... papiery wciąż z zapasów, kwiaty kupowane, ramki malowane a napis embossowany... ot cała zabawa na czwartkową chwilkę... szkoda tylko że bałagan pozostaje po tym straszny... choć myślę sobie, że nieposprzątany do dzisiaj bardzo się przyda...







czwartek, 31 stycznia 2019

Babcia i ja, czyli zdjęcia których się nie zapomina...

Kolejny layout. Ta technika coraz bardziej podbija moje serce...
Tym razem fiolet zapanował, w sumie nie wiem z jakiego powodu... może to absolutnie CUDOWNA kolekcja 13@rts Vintage moments. W tym wypadku użyłam papieru Nostalgia... a poza tym jeszcze serwetek papierowych które rewelacyjnie wpisały się w kompozycję, kwiatki Scrapberrys, moje własne, mikowe płatki z 13@arts których używałam po raz pierwszy, oraz oraz elementy starej książki botanicznej, wycinanki Tima Holza, i tekturkami ScrapArts. Fabrika Decoru też tu występuje... Miła, delikatna praca, i ogromny relaks w trakcie jej powstawania...







niedziela, 27 stycznia 2019

dzień babci i dziadka czyli mały layout

Polubiłam, pokochałam i mam w głowie miliony pomysłów... rozkręcam się w tej formie coraz bardziej i myślę że powstanie z tego album, lub przynajmniej taki zbiór prac zamkniętych w pudełku temu dedykowanym...
A dzisiaj dziadkowie... nie ma ich już wśród nas, choć bardzo żywe są wspomnienia o nich w mojej pamięci. Na szczęście mam stare fotografie mojej rodziny, które mogę teraz "ubierać" w ulubione dla mnie formy... 
Zdjęcie zrobione w 1947 roku... to już 72 lata... Lekko barwione przez fotografa, czego moja babcia absolutnie nie chciała... I właśnie ta "poprawka" wpłynęła na kolorystykę projektu... A poza tym dużo kwiatów, również robionych przeze mnie... koronki ze starej już ślubnej sukni podarowane mi przez koleżankę, gnieciuchy i błyskotki... o i papier, hm wygrzebany z szafy stary papier daisyd's z kolekcji Modern Romance... ulubiony, ostatni i chowany przez kilka lat na specjalną okazję, która nadeszła )