Oj jesienne te Uszyce, jesienne, dzisiaj piękne, z zachodzącym słońcem...
malinami... smażącymi się na kozie powidłami śliwkowymi i suszącymi się gruszkami... no i sadem ;) Więc odpoczywam, nabieram sił... i nie chce stąd wracać!
Życie składa się z małych obrazów i krótkich opowiastek. Kiedyś był to blog o kartkowaniu, dzisiaj po wielkim przewrocie stał się opowieścią o mnie i moim świecie... tyle że to mały, wycięty z wielkiego kuponu życia skrawek codzienności. Pamiętaj o tym :)
Pięknie...
OdpowiedzUsuńtak, pieknie, wróciłam przedwczoraj i nadal nie moge dojść do siebie :) bosko
OdpowiedzUsuń