Znów mnie tam zaciągnęło, jak co roku ... zadziałał urok miasta, ta atmosfera festynu no i cóż tu dużo mówić prawdziwa ceramika która ma w sobie duszę... zaszalałam ale o tym następnym razem :) ... w każdym razie ogłaszam koniec wakacji i laby wracam do świata :)
Życie składa się z małych obrazów i krótkich opowiastek. Kiedyś był to blog o kartkowaniu, dzisiaj po wielkim przewrocie stał się opowieścią o mnie i moim świecie... tyle że to mały, wycięty z wielkiego kuponu życia skrawek codzienności. Pamiętaj o tym :)
Znam te klimaty, są wspaniałe :-)
OdpowiedzUsuń